poniedziałek, 06 Lut 2012
 
 
Mistrzostwa Europy Katamaranów Topcat 2008
Wpisany przez Marcin Krzyżosiak   
środa, 10 września 2008 01:00

W dniach 31.08-5.09.2008 w austriackiej miejscowości Podersdorf na jeziorze Neusiedlersee o tytuł Mistrza Europy walczyło ponad 100 katamaranów w trzech klasach K1, K2 oraz K3. Z siedmiu państw przyjechało ponad 200 zawodników.
Kraj nasz reprezentowały załogi: w klasie K2 - Marian Tobys i Mateusz Tobys ze Zbąszynia oraz w w klasie K1 - Tomasz Matysiak i Andrzej Pac z Warszawy.

Chętnie tutaj jechaliśmy, po wczesniej wygranych regatach w Berlinie na K2 oraz po wygranych regatach w klasie K2 na Mistrzostwach Polski Katamaranów w Sopocie . Na jeziorze tym mieliśmy okazję zdobyć w roku 2000 tytuł V-ce Mistrza .

Już od samego początku po przyjeździe zauważyć można było wysoki poziom organizacji regat.
Sprawna obsługa przyjeżdżających zawodników, wskazywanie wcześniej przygotowanych miejsc dla katamaranów i przyczep, szybki pomiar żagli i akceptacja pozostałego osprzętu, pozwoliła na załatwienie tzw. "obiegówki" będącej przepustką do startu w Mistrzostwach .

W trakcie pobytu zorganizowano trzy imprezy wieczorne pozwalające na rozładowanie napięć
i emocji. Bardzo dobrym pomysłem było zorganizowanie dzień wcześniej wyścigu próbnego. Wtedy można było "rozszyfrować" akwen oraz uzupełnić niedociągnięcia w sprzęcie.

W trakcie Mistrzostw rozegrano w sumie 10 wyścigów, z czego dwa najgorsze odrzucono. Po pierwszych dwóch dniach zmagań, mając za sobą 5 wyścigów, zajmowaliśmy 3 miejsce. Zdecydowanie prowadziła załoga z Włoch Longoni i Casali - zwycięzcy z ubiegłego sezonu, za nimi załoga ze Słowenii - Tretensek i Podgorsek. Trzecie dzień zmagań to brak wiatru i co z tym się wiąże, brak wyścigów
w tym dniu.

Pływaliśmy w zasadzie równo , dobre miejsca 4, 2, 4, 4, 5, 5, 2, 6 dały nam w efekcie
5 pozycję . Dobre starty i dobrze rozegrane halsówki były naszą mocna stroną, pozwalały nam mijać górny znak na czołowych pozycjach, niestety co się później powtarzało, to straty kolejnych pozycji na kursach z wiatrem . Zauważyli to również nasi rywale, o czym dyskutowaliśmy na spotkaniach wieczornych.

Udany start w tej imprezie mieli również Tomek z Andrzejem na K1, większym od naszego katamaranie, wymagającym obsługi dodatkowego genakera. Mieli oni, w tym sezonie, również okazję startować na regatach w Trawemunede, gdzie podobnie jak tutaj uplasowali się w połowie stawki. Zdaniem Tomka start w takich imprezach, walka wśród najlepszych zawodników, to oprócz satysfakcji, najlepsza szkoła żeglowania.

Jesteśmy zawodnikami, ale celem naszym jest jak najlepsze aktywne spędzenie czasu wolnego, poznanie nowych ciekawych miejsc, podróżowanie z rodziną i spędzanie czasu ze znajomymi Topcat-owcami.

Więcej informacji oraz wyniki na: euro2008.itca.de