| Wielki Puchar Loży Szyderców 2008 |
| Wpisany przez Marcin Krzyżosiak |
| środa, 24 września 2008 20:37 |
|
W Kiekrzu, 20 września 2008 r. rozegrane zostały regaty żeglarskie o Wielki Puchar Loży Szyderców. Oprócz zawodów windsurfingowych, gdzie startowało około 80 zawodników, odbyły się również regaty katamaranów, w których wzięła udział ekipa Topcat-Team ze Zbąszynia - Marian Tobys i Janusz Kozłowicz. Startowaliśmy na K2, oprócz nas pływały jeszcze A-katy i Tornado.
Nie obyło się bez niespodzianek. Jadąc na im prezę nie było prawie wiatru, ale już na miejscu zmieniły się warunki pogodowe, zrobiło się chłodno i zaczęło wiać. W większości wyścigów płynęliśmy na kancie i to na maksa. na jednym z wyścigów na a-catcie złamano miecze (sternik płynie sobie i się śmieje, że ktoś połamał miecze podobne do jego, a tu okazało się że to rzeczywiście były jego). Drugi a-kat złamał maszt po spektakularnej wywrotce na dziób. załogi innych topcatów, a były ich trzy oprócz nas też miały przygody. Pozrywali sobie sztagi - co skończyło się zerwaniem masztów na 2 katach. My jakoś szczęśliwie nie mieliśmy żadnych niespodzianek (no może jedną, kiedy wpłynęliśmy między wyścigami na brzeg aby ustawić sobie optymalnie maszt i w trakcie zejścia do wody, gdzie na dnie były mchy wodne wywinąłem na beton orła - tak wysoko jescze nie leciałem hehe- trochę mnie zamroczyło ale po chwili płynęliśmy dalej się ścigać) i ukończyliśmy na drugim miejscu. Impreza była jak dla mnie zorganizowana wzorowo. Chciałbym aby takich imprez było więcej w naszych okolicach, o takiej atmosferze i takiej ilości ludzi. No i pogoda dopisała. Szczególnie podobały mi się widoki tornado, który płynął na granicy ryzyka jak dla mnie - niesamowity widok - a potem ich wywrotka, którą postawili bez niczyjej pomocy, ale to już tylko technika pomaga. |
